Po prostu idealne.
Sposób przygotowania:
Mąkę wsypać do dzieży miksera lub innej dużej miski, dodać dużą szczyptę soli, łyżeczkę cukru i suche drożdże - wymieszać. Następnie dodać posiekane na kawałki masło. Dodać jajko i żółtka oraz śmietanę i zagnieść ciasto (informacja dla posiadaczy KA - wyrabiałam hakiem na prędkości 2; w każdym innym przypadku wyrabiać ręcznie do uzyskania gładkiego ciasta). Przykryte czystą ściereczką odstawić do wyrośnięcia na około półtorej godziny.
Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części. Każdą osobno rozwałkować na prostokąt o długości nieco mniejszej niż długości blachy. Wałkować na rozwiniętym papierze do pieczenia! Pamiętać o pozostawieniu odrobiny ciasta na ozdoby - odcinając np 2cm pasem z rozwałkowanego ciasta.
Uwaga ważna:
ciasta jest na prawdę ogromna ilość - wystarczająca zarówno do przygotowania kulebiaka, jak i drobnych ozdób i dodatkowych nieprzewidzianych przeze mnie wcześniej 4, 5 bułeczek. Robiłam ten kulebiak pierwszy raz więc wyszedł jeden olbrzymi, na dużej blaszce z nadzieniem z 1,5 kg kapusty. Był tak duży, że miałam drobny kłopot z transportem. Dlatego następnym razem pokuszę się o upieczenie 2 mniejszych kulebiaków z nadzienia z 2 kg kiszonej kapusty.
Nadzienie:
ważne - - - przygotowujemy 3h wcześniej niż ciasto
- aby miało szansę ostygnąć.
- 1,5 kg kapusty na 1 kulebiak ( lub 2 kg na dwa kulebiaki)
- 2 cebule ( lub odpowiednio 3 cebulki na dwa kulebiaki)
- miseczka (lub 1,5 miseczki) suszonych grzybów
- ewentualnie starte na tarce o dużych oczkach 10 pieczarek
- masło lub olej z pestek winogron do podsmażenia cebulki
- sól i pieprz do smaku
- dodatkowo 1 żółtko do posmarowania dekoracji
1. Kapustę poszatkować, przepłukać raz, ugotować do miękkości. Dobrze odsączyć na sicie.
2. Grzyby namoczyć i ugotować osobno. Następnie zmiksować je lub pokroić ręcznie na małe kawałki.
Jeśli zamiast suszonych grzybów użyjemy pieczarek - starte na tarce również podsmażymy na patelni.
3. Cebulkę pokrojoną w drobną kostkę zeszklić na patelni na maśle lub oleju z pestek winogron z dodatkiem szczypty soli.
4. W dużej misce połączyć wszystkie składniki, posolić do smaku - wkręcić odrobinę czarnego pieprzu. Farsz koniecznie wystudzić.
Na rozwałkowane ciasto nałożyć farsz (wygląda to mniej więcej tak: mniejszy - wypukły prostokąt farszu wewnątrz większego prostokąta ciasta). Zwinąć kulebiak pomagając sobie papierem do pieczenia, delikatnie zlepić brzegi i "'przeturlać" ciasto zlepieniem na dół. Na górze ciasta wyciąć 3 okrągłe dziurki np. foremką do pierniczków, będą to otwory wentylacyjne pozwalające na odparowania nadmiaru wilgoci z farszu.
Do wysmarowanej masłem blachy przenieść kulebiak - papier do pieczenia na którym wałkowaliśmy kulebiak przysłuży się nam kolejny raz ;) Wyciąć kilka dekoracyjnych kształtów - przykleić na górę ciasta delikatnie wspomagając się nożem, dekoracje posmarować żółtkiem ( lub tradycyjnie - żółtkiem zmieszanym z mlekiem). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na około pół godziny. Piec do zrumienienia.
To ciasto świetnie nadaje się do przechowania i odgrzania podczas kolacji wigilijnej, odgrzewałam je w piekarniku. Kulebiak zrobił furorę na wigilijnym stole.