wtorek, 27 lipca 2010

Śliwkowe z nutą orzechowo-cynamonową

 Nieco odmienne w smaku, ciemne ciasto śliwkowe.
Po wielu wariacjach puszystych ciast - mi przypadło do smaku. 
A śliwki - pozostawione na chwilę w cukrze i cynamonie - zamieniają się w coś na prawdę pysznego.

Na ciasto:
2 jajka
pół szklanki cukru trzcinowego
1 szklanka mąki
2 łyżki zmielonych orzechów (albo migdałów)
płaska łyżeczka proszku do pieczenia

1 cukier waniliowy

3/4 kostki masła
(z 200g)

Dodatkowo: 10 śliwek węgierek, łyżka cukru pudru, łyżeczka cynamonu 

Śliwki umyć, pozbawić pestek, podzielić na ćwiartki. Wymieszać z cukrem pudrem i cynamonem - zostawić na czas przygotowania ciasta. (Śliwki nieco zmiękną, puszczą odrobinę soku i przejdą aromatem cynamonu).
Białko ubić na sztywno ze szczyptą soli. Dodać do piany ciemny cukier i cukier waniliowy - ubijać przez chwilę.

W rondelku na NIEWIELKIM OGNIU rozpuścić masło. Ostudzić.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.

Do ubitej masy dodać: żółtka - wymieszać, mąkę i zmielone orzechy - wymieszać, na końcu wlać masło - wymieszać.

Ciasto przelać na okrągłą formę wysmarowaną tłuszczem i wyłożoną papierem do pieczenia. Na ciasto wyłożyć przygotowane wcześniej śliwki.

Wstawić blachę do nagrzanego piekarnika i piec do zrumienienia w temp. 180 st. - zajmie to około 40 minut.

Wierzch udekorować cukrem pudrem.


Etykiety: ,

poniedziałek, 26 lipca 2010

Pulpeciki w sosie koperkowym


Przepis powstał pod małego alergika, bo jest bez mleka.
Pulpety są niezwykle delikatne  - wszystkie dzieci (znajome i własne) je uwielbiają.  A na ich widok łezka z oka zamienia się w promienny uśmiech :)
Dorośli zresztą na ich widok też bardzo się rozpromieniają;)


 Składniki:
1 mniejsza pierś z kurczaka
 czerstwa bułka
1 jajko
sól, pieprz

Bułkę namoczyć w letniej przegotowanej wodzie, mięso umyć pokroić na mniejsze części i  zmielić w maszynce. Na końcu zmielić do mięsa rozmoczoną i odciśniętą z nadmiaru wody bułkę. Masę mięsno-bułeczkową dobrze wymieszać, posypać świeżo mielonym pieprzem i odrobiną (2 szczypty) soli. Dodać jajko - połączyć składniki.
Ręce zmoczyć w zimne wodzie - formować małe kuleczki pulpetów i wrzucać na osoloną wrzącą wodę. Gotować 4 minuty bez przykrycia. Ugotowane pulpety przełożyć dosłownie na chwilę do gotującego się sosu, aby smaki się wyrównały.

Podawać np. z młodymi ziemniaczkami i gotowaną szparagową fasolką


Na sos: 
łyżka masła, 2 łyżeczki mąki, zimna woda, siekany zielony koperek, sól i pieprz do smaku

Na patelni rozgrzać masło, wrzucić mąkę i mieszać aż zaczną tworzyć się śmieszne mączne "bąble". Dolać pół szklanki zimnej wody, intensywnie mieszając. Sos ma być aksamitny i bez grudek. Jeśli jest za gęsty - trzeba rozcieńczać go stopniowo wodą. Doprawić do smaku solą  i pieprzem, na końcu dorzucić posiekany koperek.

Etykiety:

poniedziałek, 12 lipca 2010

Placek ze śliwkami 2


Pojawiły się znienacka, w różnych odmianach, kolorach i kształtach. Nie jestem  pewna jakie najbardziej lubię. Niemniej, tegoroczny sezon na śliwki ogłaszam za otwarty.

Poniżej przerobiona wersja ciasta śliwkowego mojej babci, pieczona w piekarniku z termoobiegiem.

3/4 kostki masła dobrej jakości (masło 200-gramowe np. Łaciate)
1/3 szklanki cukru
3 całe jajka
1 i pół szklanki mąki
1 łyżka mąki kartoflanej
płaska łyżeczka proszku do pieczenia


śliwki (ok 15 szt.) 

Z umytych śliwek usuwamy pestki. Śliwki kroimy na ćwiartki. Odkładamy na chwilę bok.
Piekarnik rozgrzewamy do 170 st.

Masło ucieramy z cukrem, dodajemy kolejno jajka, a na koniec mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.

Ciasto przekładamy na małą blachę. Na wierzchu układamy ćwiartki śliwek. Pieczemy ok. 35 minut.

Etykiety: ,

niedziela, 11 lipca 2010

Cukiniowe kotlety

 Bardzo szybkie i pyszne kotleciki. 
Stanowią wspaniały samodzielny posiłek *np. jako przekąska do piwa - podczas meczu nie zrobią jednak żadnego wrażenia bo emocje wyzwalane są wyłącznie sytuacjami podbramkowymi lub faulami ;)
Lubię podawać je zamiast tradycyjnych kotletów - do młodych ziemniaczków wytrząśniętych w garnku z masłem i świeżo siekanym koperkiem, oraz kalafiorem polanym masłem roztopionym z tartą bułką.
Świetnie się również  nadają do maczania w sosie tzatziki :) 


Składniki:
1 młoda cukinia - wybieram zazwyczaj niezbyt dużą  - ma w niej mocno wykształconych pestek :)
1 jajko
sól i pieprz do smaku
bułka tarta do obtoczenia
olej lub oliwa do smażenia  - "od zawsze" smażę na oleju z pestek winogron ;)


Cukinię umyć, obrać ze skóry. Pokroić w niezbyt grube plastry ok 5-7 mm plastry. Rozłożyć ładnie na płaskim talerzu -  posolić odrobinę (szczypta lub dwie), posypać czarnym pieprzem - koniecznie świeżo mielonym. Zostawić na 15 minut, aby cukinia namiękła i puściła sok. W tym czasie rozbić i roztrzepać jajko. Obtaczać obustronnie  każdy krążek cukinii kolejno w bułce, jaku i znów bułce tartej. Smażyć na złoto z obu stron na niezbyt mocnym ogniu.

Etykiety: ,

piątek, 2 lipca 2010

Pyszne ciasto agrestowe

Znalezione tutaj.


Wykonałam z połowy składników, bez  środkowej warstwy ciasta i z nieco większą ilością masła. Niestety nie miałam budyniu - pewnie warstwa bezowa byłaby ciekawsza. Niemniej, ciasto w zaprezentowanej formie bardzo przypadło nam do smaku. Mnie urzekła zielona galaretka zmieszana z agrestem i mocno kwaskowy smak nadzienia przełamany kakaową otoczką.


Składniki:
     1 i pół szklanki mąki
     150g masła
     1 cukier waniliowy
     1/4 szklanki cukru
     3 duże jaja (żółtka + białko na bezę)
     2 czubate łyżki ciemnego kakao
     1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
   
Dodatkowo:
     400g agrestu
     1 galaretka agrestowa
     1 łyżka wody

Beza:
     3 białka
     1/4 szklanki cukru
     szczypta soli
(opcjonalnie 1 budyń waniliowy w proszku )



Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, dodać cukier, cukier waniliowy, żółtka, masło, kakao i zagnieść ciasto. Podzielić je  na 2 części. Jedną części ciasta (zawiniętą w folię albo woreczek) schłodzić w zamrażarce.

Małą blaszkę wysmarować tłuszczem i wyłożyć papierem do pieczenia - połowę ciasta rozgnieść palcami  na jej dnie, nakłuć widelcem.

Agrest opłukać, obrać z ogonków i końcówek, a każdą kulkę podzielić na połówkę. Przełożyć do garnka, podlać łyżką wody, zagotować. Do gorącego wsypać agrestową galaretkę. Znad garnka uniesie się piękny zapach  - zresztą ja uwielbiam nie tylko zapach, ale i smak płynnej galaretki :) Wystudzić. Wylać na ciasto.


Białka ubić na sztywno z odrobiną soli, dodać pod koniec cukier (ew. i budyń w proszku). Wyłożyć na agrest. Na końcu zetrzeć schłodzoną w zamrażarce połówkę ciasta.

Piec w 180 stopniach około 55 minut.

Wystudzone ciasto  wstawić na minimum 40 min. do lodówki. Można udekorować przed podaniem cukrem pudrem.

Etykiety: ,

czwartek, 1 lipca 2010

Omlet koperkowy

To chyba jeden z najszybszych i jednocześnie moich ulubionych omletów.

2 duże jajka
szczypta soli
koperek drobno posiekany (2,3 gałązki)
2 plasterki szynki (cieniutko pokrojonej i palcami rozerwanej na mniejsze kawałki)
pół dojrzałego ale małego  pomidora w plasterkach lub małych cząstkach, bez skóry
kilka cząstek mozzarelli (albo plasterek ulubionego żółtego sera pokrojony na mniejsze kwadraty)


    Białka oddzielić od żółtek  Białka ubić na sztywno dodając przed ubiciem szczyptę soli. Dodać żółtka i koperek. Delikatnie wymieszać. (Wersja dla leniwych:  całe jajka roztrzepać trzepaczką co zajmuje od 30 do60 sek., następnie dodać koperek i szczyptę soli - raz lub dwa razy zamieszać trzepaczką ).

    Masę wylać na rozgrzaną patelnię, na której roztopiono równomiernie łyżeczkę masła. Szybko udekorować serem, szynką i pomidorkami. Wierzch jeszcze tylko podsypać świeżo mielonym czarnym pieprzem. Smażyć około 1 minuty pod przykryciem. W ostatniej fazie smażenia zdjąć przykrywkę. 

    Etykiety: