piątek, 15 kwietnia 2011

Zupa migdałowa

Przepis powstał na bazie oszałamiająco pysznego migdałowego sosu do mięsnych pulpetów z kuchni hiszpańskiej.

Składniki:
1 litr klarownego rosołu
1 cytryna
 pół kubeczka śmietany 18%
100g płatków migdałowych
2 kromki chleba na zakwasie
2 ząbki czosnku - obrane
łyżka lub dwie oliwy z oliwek
sól, pieprz

Do dekoracji: zielona natka pietruszki lub płatki migdałów


Do gotującego się rosołu wlewamy roztrzepaną śmietanę i sok wyciśnięty z cytryny. Po minucie gaz skręcamy.

Na dużej patelni podgrzewamy oliwę. Chleb kroimy w kosteczkę. Wrzucamy na rozgrzaną patelnię razem z płatkami migdałów. Przesmażamy do lekkiego zbrązowienia migdałów, następnie dokładamy przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażymy 30 sekund. Dolewamy 2 chochelki zupy. Solimy i pieprzymy odrobinę. Zagotowujemy do odparowania roztworu. Odstawiamy na chwilę do lekkiego przestudzenia.

W blenderze rozdrabniamy pastę chlebowo-migdałową z odrobiną wywaru cytrynowego. Mieszamy z resztą wywaru bez gotowania. Zupę podajemy w małych miseczkach ozdobioną posiekaną natką pietruszki, lub posypaną płatkami migdałów.

Dopisek późniejszy: 
z braku czasu i możliwości życzeń wielkanocnych nie udało mi  się wstawić na czas, ale bardzo dziękuję za te przekazane. Mam nadzieję, że spędziliście cudowne radosne Święta.

Etykiety:

czwartek, 14 kwietnia 2011

Wielkanocna Dukanowa niespodzianka

W poszukiwaniu nowych smaków i potraw nieustannie wertuję książki kucharskie, kolorowe czasopisma i oczywiście sieć. Rzadko jednak wpadam na trop czegoś co na tyle zachwyca, abym próbowała to bezzwłocznie przyrządzać. Z potrawą prezentowaną poniżej było inaczej. Bo była to miłość od pierwszego spojrzenia, a spojrzałam na ... zdjęcie. To nic, że w mojej odmianie nie wyszło ono tak urokliwe jak oryginał. Niemniej, na początku  zachwyciło. Zaintrygowało połączeniem  smaków w drugiej kolejności. Trzeci z kolei spłynął spokój - gdyż przepis jest banalnie prosty i nie wymaga wielu składników. A po czwarte - już wiem, że wejdzie na stałe do repertuaru malutkich przekąsek, które z uporem maniaka będę przyrządzać.

Oryginał w/g Dukana.
Ja pokusiłam się  o drobną modyfikację, gdyż diety słynnego doktora nie stosuję ;)



Tymbaliki łososiowo-ogórkowe 

Składniki na 2 salaterki:
1 zielony ogórek obrany ze skóry
2 plastry wędzonego łososia
250 ml klarownego rosołku  (u Dukana woda ze szczyptą soli)
łyżeczka środka żelującego (u mnie żelatyna, w oryginale agar-agar)
dodatkowo: pieprz, łyżeczka siekanego koperku

Zagotować rosół. Dodać żelatynę, dobrze wymieszać do jej rozpuszczenia się.

W osobnej miseczce zmiksować ogórek - jeśli pestki są w ogórku zbyt duże - lepiej je usunąć. Młode ogórki z niezbyt dobrze wykształconymi pestkami miksować w całości. Ogórki połączyć z roztworem.

Posiekać wędzonego łososia.

Na dnie malutkich salaterek lub silikonowych foremek na babeczki ułożyć posiekanego łososia. Na to wylać masę ogórkową. Wstawić do lodówki, aby stężała.

Uwaga: w wersji na zdjęciu - ryba posypana została dodatkowo posiekanym koperkiem i doprawiona świeżo mielonym trójkolorowym pieprzem, dla podniesienia wyrazistości galarety.

Etykiety: , ,

czwartek, 7 kwietnia 2011

Duszone klopsiki w ostrym sosie

Przepis z kuchni hiszpańskiej, nieco uproszczony.

Składniki:
pół kilograma mięsa mielonego (u mnie drobiowe, w oryginale wieprzowo-wołowe)
2 łyżki świeżej natki pietruszki - posiekanej
pół szklanki okruszków czerstwego chleba (zmieliłam czerstwy chleb w blenderze)
1 jajko
1 duża cebula - pokrojona w wiórki
1 szklanka bulionu
2 ząbki czosnku
pół łyżeczki słodkiej papryki
puszka pomidorów ( lub 2 świeże z filiżanką sosu pomidorowego)
łyżeczka pasty z ostrych papryczek lub 2 małe świeże czerwone papryczki chili
Dodatkowo: oliwa do smażenia, sól, pieprz



1. Wymieszaj mięso, wyciśnięty czosnek, surowe jajko z odrobiną soli (2 szczypty) i ulubionego pieprzu. Wyrobioną masę zmieszaj z posiekaną pietruszką.Formuj malutkie klopsiki, odkładaj na talerz lub deskę, przykryj folią i wstaw do lodówki na 30 minut.





 2. Na oliwie (lub jeśli wolisz -  beztłszczowej patelni) smaż klopsy do ładnego zrumienienia.


3. Na patelni przesmaż na oliwie cebulę do momentu kiedy będzie miękka. Dodaj pomidory i sos, wlej bulion, dołóż pastę z papryczek oraz mieloną paprykę. Podgrzewaj bez przykrycia aż sos lekko zgęstnieje. Dodaj klopsiki, gotuj kolejne 10 minut.

Można wypróbować smak sosu z dodatkiem laski cynamonu  (którą po zagęszczeniu z sosu usuwamy) i szklanki zielonych oliwek bez pestek.

Pomidory kroiłam w ósemki, a po rozgotowaniu - usunęłam skórkę, która ładnie z nich zeszła. Ostry sos bardzo mi smakował, zajadałam się nim jeszcze przed dodaniem mięsnych klopsików ;)

Etykiety:

środa, 6 kwietnia 2011

Zupka z groszkiem

Kolejna odsłona zupki dla maluszka. Obecnie ulubiona, dzięki zielonym kulkom groszka, które w zupce są namiętnie poszukiwane i wyławiane. Zupka doskonała tak dla dwulatka jak i dla rocznych maluchów, które  potrafią co nieco rozgryźć.

Porcja na 2 posiłki:

0,5 litra drobiowego rosołku (bez vegety!)
pół ugotowanej (z rosołu) marchewki
odrobina gotowanego mięsa z nogi lub piersi pokrojonego w drobniutkie kawałki
2 łyżki błyskawicznej kaszy manny
garść mrożonego groszku

W odrobinie zimnej wody rozprowadzić kaszkę manną (1/5 szklanki wody mineralnej )
Do przestudzonego rosołku zetrzeć na tarce (na najdrobniejszych oczkach) marchewkę, dołożyć mięsko i mrożone kulki groszku. Wlać rozprowadzoną kaszę manną. Zacząć gotować - mieszając cały czas aż do zawrzenia. Jeśli mieszać nie będziemy, z kaszy porobią się kluchy - które nie są ani smaczne ani potrzebne ;)
Zupkę gotujemy około 10 minut - do miękkości groszku. Można ją doprawić w trakcie gotowania odrobiną pieprzu, ale to niekoniecznie. Pamiętać trzeba aby już zupki nie solić, bo bardzo łatwo przesolić  - co nie od razu stanie się widoczne :)

Etykiety: , ,