piątek, 29 sierpnia 2008

Pomidory i małosolne ogórki



Latem pomidory są pachnące i smakują lekko słodkawo. Uwielbiam ten smak i zapach. Do pomidorów świetnie pasują małosolne ogórki i młoda cebulka.

I już mamy szybki i prosty przepis na letnią surówkę.

2 dojrzałe,
duże pomidory

3 małosolne ogórki

mała cebula cukrowa
sól, pieprz

odrobina oliwy


Pomidory sparz wrzątkiem i obierz ze skóry. Wszystkie warzywa pokrój na plastry. Ułóż na talerzu lub w półmisku. Dopraw pieprzem i odrobiną soli. Całość skrop kilkoma kroplami oliwy z oliwek.




Su
rówka jest świetna do grilla.

Etykiety:

czwartek, 28 sierpnia 2008

Papryka faszerowana kus-kusem



Papryka faszerowana na sposób klasyczny tj. mięsem i ryżem niestety odpadła w przedbiegach. Kolejny raz przepis przeszedł głęboką modyfikację specjalnie pod Kirka. Tym razem wymyśliłam paprykę faszerowaną kus-kusem w wersji czysto wegańskiej.

5 szt białej papryki
1/5 paczki kus-kus
8 szt. pieczarek
1 ząbek czosnku
1/2 cebuli
1/2 cytryny
średni por
pieprz, sól, olej z pestek winogron

Kus-kus przygotować w nieco większej miseczce - zgodnie z instrukcją. Wycisnąć sok z połówki cytryny. Wlać do kus-kusa. Dobrze wymieszać.

Obrane ze skóry pieczarki, umyć i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Na patelni rozgrzać 2 łyżki oleju - wrzucić starte pieczarki i smażyć je ok. 3 minuty, aż zaczną puszczać wodę. Do pieczarek dołożyć pół cebuli pokrojonej w kostkę - smażyć dalsze 3 minuty. Przełożyć do miseczki z kus-kusem. Wymieszać.

Na tej samej patelni podsmażyć na łyżce oliwy białą cześć pora pokrojonego na drobne kawałki. Przełożyć do farszu. Farsz doprawić odrobiną soli i pieprzem.

Z każdej papryki odkroić końcówki z ogonkiem. Wyjąć środek nasienny. Środek papryki umyć pod bieżącą wodą i posypać szczyptą soli. Napełnić farszem. Papryki układać na blachę wyłożoną folią. Folia powinna być wysmarowana oliwą. Podlać spód wodą (ok. pół filiżanki). Zapiekać w gorącym piekarniku w temp. 180-200 st do miękkości papryki.




Farsz jest doskonały w smaku. Nawet typowym mięsożercom, nie będzie w nim przeszkadzać zupełny brak "treści".

Podawać z kostkami grzanek tostowych, podpiekanymi na oliwie i wyciśniętym ząbku czosnku.

Etykiety: , ,

Lekka zupa kalafiorowa

Bardzo lekka, wegetariańska wersja zupy kalafiorowej.
Przez domowników jadana najchętniej w wersji "mało treści - dużo wody" ;)

Dla 3-4 osób:


4-5 różyczek kalafiora
2 mniejsze marchewki
makaron- muszelki (spora garść) lub zamiennie 4 młode ziemniaczki
sól, pieprz, 2 listki laurowe, ziele angielskie
1/2 kubeczka śmietany 18%
świeży koperek (kilka gałązek)
łyżeczka vegety

Zagotować w garnku (min. 1,5 litrowym) wodę. Do wrzątku wrzucić oczyszczone, umyte i rozdrobnione różyczki kalafiora oraz pokrojoną na plasterki marchewkę, 2 listki laurowe, kilka ziaren czarnego pieprzu oraz 2-3 kulki ziela angielskiego. Doprawić vegetą. Odrobinę posolić. Gotować 15 minut. Po tym czasie dołożyć do zupy muszelki makaronu  i gotować przez dalsze 10-12 min (w zależności od rodzaju makaronu) - makaron powinien zdecydowanie być al dente. Zdjąć garnek z gazu. Wyrzucić z zupy liście laurowe, kulki ziela oraz pieprzu. Zabielić śmietaną i doprawić świeżo zmielonym pieprzem. Posiekany drobno koperek dołożyć bezpośrednio przed podaniem na talerz.

W wersji z młodymi ziemniaczkami - wszystkie składniki gotujemy od razu.

Etykiety:

środa, 27 sierpnia 2008

Słodkie bułeczki


Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • paczka suszonych drożdży
  • 2 łyżki cukru
  • niepełna szklanka (3/4) letniego mleka
  • 2 łyżki masła
  • 1 jajko
  • pół łyżeczki soli

W wysokiej szklance albo kubeczku mieszam drożdże z łyżeczką cukru, dodaję 2 łyżeczki mąki i 2 łyżki letniego mleka, mieszam i odstawiam nakryte na 10 minut w ciepłe miejsce.

Masło roztapiam w rondelku, uważając aby się nie przypaliło i odstawiam do wystudzenia.

Mąkę i cukier przesypuję do porcelanowej miski, dodaję sól, wlewam roztopione masło, wbijam jajko, dodaję letnie mleko, a na końcu drożdżowy rozczyn. Wyrabiam ciasto do momentu, aż zaczyna odchodzić od ręki. Użyte proporcje mąki niestety nie dają ciasta, które idealnie od ręki odchodzi, ale nie podsypuję mąki bo podoba mi się puszysta konsystencja bułeczek po upieczeniu.

Zostawiam ciasto w misce przykrytej lnianą ściereczką do wyrośnięcia na ok 40 min. W tym czasie blachę wykładam pergaminem.

Z wyrośniętego ciasta lepię kulki bułeczek (zazwyczaj wychodzi ich ok 10 - 12). Następnie każdą bułeczkę układam na blasze, zachowując niewielkie odstępy. Znowu pozostawiam bułeczki do wyrośnięcia co trwa ok 20-30 minut. Po tym czasie blacha ląduje w nagrzanym do 180 stopni piekarniku. Piekę bułeczki do zrumienienia (ok 25 minut).




Bułeczki są pyszne jeszcze lekko gorące - przekrojone na pół i posmarowane masełkiem, które rozpływa się pod wpływem ciepła. Albo posmarowane słodkim dżemem.

Etykiety:

piątek, 22 sierpnia 2008

Zapiekanka ziemniaczana z cukinią

Przepis został zamieszczony kiedyś w dodatku o ziemniakach w Claudii. 
Przypadł nam do smaku.
I zadomowił się wśród ulubionych przepisów :)



Składniki na zapiekankę dla 2 osób:

4-5 średniej wielkości ziemniaków
1 mniejsza cukinia
2 jajka
kubeczek śmietany (18 %)
wiórki masła
wiórki żółtego sera (garść)
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
ząbek czosnku

1. Ziemniaki obierz, pokrój w plasterki. Gotuj 5 minut w osolonym wrzątku. Odcedź.

2. Cukinię porządnie wyszoruj myjką pod bieżącą wodą, pokrój w cieniutkie plasterki. Posól. Odstaw na chwilę.

3. Dno żaroodpornego naczyniu posyp wiórkami masła. Na to ułóż plasterki ziemniaków, posyp solą i świeżo mielonym pieprzem. Przykryj plasterkami cukinii. Te również raz jeszcze odrobinę posól i popieprz.



4. W miseczce dokładnie roztrzep jajka, dolej śmietanę i wszystko wymieszaj do uzyskania jednolitej konsystencji. Dopraw gałką muszkatołową (szczypta) oraz wrzuć płatki pokrojonego czosnku.

5. Zapiekankę zalej mieszaniną jaj i śmietany (musi przykryć cukinię), a wierzch zapiekanki posyp wiórkami masła. Włóż do gorącego (200 stopni) piekarnika na 40 min. Po tym czasie wyjmij naczynie z piekarnika i posyp wierzch serem. Zapiecz raz jeszcze przez ok 7 min. do rozpuszczenia sera.

6. Podawaj gorące (niemniej my na zimno również zapiekankę zjadamy).

Etykiety: ,

środa, 20 sierpnia 2008

Zupa łososiowa



Latem, gdy na targu kupić można młode kartofle - lubię wracać do zupy, którą odkryłam dzięki ulubionemu forum kucharskiemu (przepis oryginalny w/g Elki z Wilna).

Są w niej śmietana, świeży koperek, kostki łososia i młodych ziemniaków. 
Brzmi zachęcająco? A jak smakuje :)

Składniki:
  • filet z łososia bez skóry
  • 2 małe (najlepiej młode) cebule
  • 4 - 5 młode ziemniaki
  • 1/2 pęczku świeżego koperku
  • kubeczek słodkiej śmietany (250 ml) 30 %
  • połówka cytryny
  • oliwa z pestek winogron, sól, pieprz

1. Cebulę pokrojoną w drobną kostkę szklimy na oliwie, dorzucając po chwili pokrojonego w kostkę łososia. Delikatnie mieszamy do momentu gdy ryba zmieni kolor.

2. Przekładamy do garnka, dodając pokrojone w kostkę ziemniaki. Zalewamy śmietaną ( w/g proporcji: 1 część śmietana, 3 części  - woda). Gotujemy na małym ogniu do miękkości ziemniaków - czyli ok. 15 min. Śmietana lubi z garnka uciekać - najlepiej więc gotować tę zupę bez przykrywki. Przed końcem gotowania doprawiamy do smaku solą i świeżo zmielonym pieprzem. Pieprzu nie żałujemy.

3. I to na tyle gotowania, teraz garnek można zdjąć z gazu. Wyciśnięty sok z połówki cytryny dolać do zupy. Już na talerzu - posypujemy całość siekanym koperkiem.


Etykiety: , ,

wtorek, 19 sierpnia 2008

Kirusowe leczo


Wersja wegetariańska znanej potrawy powstała dzięki Kirkowi, który mięsa nie jada i przepis został pod niego zmodyfikowany. Odkąd zrobiłam to leczo - nikt już nie chce wrócić do "starej" - mięsnej wersji.

Składniki:
2 średnie cukinie

4 pomidory (można więcej)

4 białe papryki
2 średnie cebulki

2 ząbki czosnku


Przyprawy:

sól, oliwa z pestek winogron, pasta z ostrych papryczek

1. Cukinie obrać ze skórki , pokroić na sześciany ok 1-2 cm posolić , odstawić na czas przygotowania reszty składników.

2. Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skory, wyciąć twarde środki, pokroić na kawałki (nie muszą być małe).

3. Paprykę umyć, pokroić w kostkę. Podsmażyć na oleju z pestek winogron (2 -3 łyżki). Cebulę pokroić w drobną kostkę, podsmażyć na oliwie (osobno albo z papryką w końcowej fazie).

4. W tym czasie posolona cukinia powinna puścić sok - odcedzamy go. Wszystkie składniki ( w tym czosnek pokrojony na plasterki) wrzucamy do dużego garnka, z nieprzypalającym dnem. Gotujemy ok 30 - 40 min uważając, aby nie przypalić i nie rozgotować potrawy. Na początku - jeśli pomidory nie są soczyste - można leczo podlać niewielka ilością wody. Przyprawić do smaku. Ja solę i dokładam pół łyżki pasty z ostrych papryczek.

Wolę kiedy cukinia w leczu jest lekko twarda. Podaję leczo ze świeżym chlebem i kieliszkiem czerwonego wytrawnego wina.

Etykiety: , , ,

poniedziałek, 18 sierpnia 2008

Placek ze śliwkami



W sobotnie popołudnie jesteśmy z wizytą u mojej babci. Ma 88 lat. I jest niesamowita! Jak za sprawą czarodziejskiej różdżki, na stole pojawia się - placek ze śliwkami. Ale zanim go spałaszujemy - krótka sesja fotograficzna ;)

Ciasto mojej babci jest r e w e l a c y j n e !
Szczerze mówiąc to mój ideał placka ze śliwkami - lekko wilgotny, idealnie słodki. Do tego kwaskowate śliwki.
Jedyne utrudnienie - trzeba mieć prodiż.

1/2 kostki masła
1/2 szk cukru
3 całe jajka
1 i pół szk mąki
1 kopiasta łyżka mąki kartoflanej
łyżeczka proszku do pieczenia

śliwki (ok 15 szt.)


Z umytych śliwek usuwamy pestki. Śliwki kroimy je na ćwiartki. Odkładamy na chwilę bok.

Masło ucieramy z cukrem do białości, dodajemy jajka, a na koniec mąkę (oba rodzaje) dokładnie wymieszaną z proszkiem do pieczenia.

Ciasto przekładamy do prodiża (u babci zawsze wysypany bułką tartą). Na wierzch ciasta układamy ćwiartki śliwek. Pieczemy ok. godziny do uzyskania pięknego koloru.

Śliwki podczas pieczenia lekko zapadną się tworząc w cieście ciekawe pagórki
Ciasto nie jest wysokie. Najlepsze zaraz po upieczeniu.

Etykiety:

środa, 13 sierpnia 2008

Pasta jajeczna



Razem ze mną wstał chmurny poranek. Od trzech dni - w upały, dzielnie taszczyłam do pracy ulubiony sweterek Esprit. Dzisiaj jak na złość go nie wzięłam. No i masz babo placek. Pada.

Rano miało być szybkie śniadanie z kawą ... ale zapatrzona w pływaków, którzy w Pekinie pobili dzisiaj kolejny rekord świata - tym razem schodząc poniżej 7 sek (sztafeta USA 4x 200 m st. dowolny mężczyzn - 6.58,56), postanowiłam zrobić ulubioną pastę jajeczną.

Pasta Jajeczna

Jest po prostu rewelacyjna. Każdy kto raz ją próbuję - zostaje fanem na długo.
Do tego można ją wykorzystać na na prawdę wiele sposobów. Raz - na zwykłe śniadaniowe kanapki. Dwa - do malutkich imprezowych przekąsek. Hitem jest pasta na krakersach serwowana przy wielkanocnym poczęstunku w pracy. A na wieczór z przyjaciółmi - przy lampce wytrawnego czerwonego wina - zawijana w szynkę i zalewana galaretką. Teraz po kolei.

Baza:
minimum 2 duże jajka

szczypiorek
kilka gałązek świeżego koperku
3 łyżeczki majonezu (Winiary)
sól, pieprz do smaku

Jaja gotujemy na twardo, obieramy skorupki i ścieramy na tarce - ważne - na najdrobniejszych oczkach. Do masy dodajemy posiekany koperek, szczypiorek. Mieszamy z majonezem i do smaku doprawiamy solą. Pieprzu daję dużo - bo lubię.
Dzisiaj pasta w wersji kanapkowej.

Etykiety:

niedziela, 10 sierpnia 2008

Jagodowe bułeczki



Kolejny letni poranek. Niedziela. Bez pośpiechu i można poleniuchować. Od wczoraj "chodzą za mną" słodkości. W lodówce śpi miseczka jagód. Ok, będą więc jagodowe bułeczki :)


Bułeczki z jagodowym nadzieniem
Przepis bardzo prosty. Ciasto półkruche. Wychodzi 12- 14 bułeczek.

Składniki:

  • 1/2 kg mąki
  • 2 jajka
  • 2 łyżki cukru
  • 1 kostka margaryny (Kasia) lub kostka masła
  • olejek zapachowy (nie daję)
  • szczypta soli
  • 50 g drożdży mokrych lub paczka suszonych (ostatnio daję wyłącznie suszone)
  • 1/2 szklanki mleka
  • jako nadzienie - świeże lub mrożone jagody, ewentualnie dżem
  • jeśli ktoś lubi, niewielka ilość maku do przybrania


Drożdże rozprowadzić w zimnym mleku. Margarynę zetrzeć na tarce do miski. Mąkę wymieszać z resztą składników i całość wyrobić. Gdyby ciasto kleiło się do rąk - podsypać mąką.

Wstawić zawiniętą w folię kulę ciasta do zamrażalnika na ok 40 min. 

Uwaga: czas może być krótszy - po prostu pierwszy raz trzeba pilnować, aby ciasto zbytnio się nie zmroziło.

Formujemy bułeczki (kulki) zamykając w środku nadzienie.
 


Jeśli są to mrożone jagody - musimy odczekać aż puszczą sok.


Wierzch bułeczek smarujemy esencją z herbaty i ew. posypujemy makiem. Wstawiamy do gorącego piekarnika (ok. 180 st. ). Pieczemy ok. 40 min do zrumienienia.


Etykiety: ,

sobota, 9 sierpnia 2008

Ogórki małosolne



Lato, to jedyny sezon kiedy na potęgę w polskich domach robi się ogórki małosolne. Przepis na nie jest prosty jak drut, ale wiadomo u każdego wygląda on odrobinę inaczej.

Ciekawe, gdy w szkole poznałam już podstawy chemii, ojciec za każdym razem przed przystąpieniem do robienia małosolnych ogórków kazał wyliczać mi, jakie stężenie ma solanka dodawana do kiszenia :) Była to łyżka stołowa soli na litr wody ... he he, potrafi ktoś to wyliczyć? ;)


Ale do dzieła, potrzebny jest:
  • solidny, kamienny garnek,
  • litr przegotowanej ciepłej wody (najlepiej źródlanej lub mineralnej)
  • 1 kg ogórków 
  • sól
  • i w wersji najprostszej mieszanka do kiszenia.

Ogórki myjemy pod bieżącą wodą. Na dno garnka wrzucamy 2-3 łyżki stołowe mieszanki do kiszenia. Układamy ciasno ogórki. W dzbanku odmierzamy litr gorącej wody, dodajemy łyżkę soli, mieszamy. Wodą zalewamy ogórki i kładziemy na wierzch mały talerzyk (aby je docisnąć) i odstawiamy w spokojne, najlepiej zacienione, miejsce. Po 3-4 dniach powinny zacząć dochodzić pierwsze małosolne ogórki.

Co z nimi dalej robić?
Jadam je (obrane ze skóry) w pysznej sałatce pomidorowej, uwielbiam ich smak w letnich tostach, albo zwyczajnie - podaję do drugiego dania, gdzie pięknie się komponują z ziemniaczanym pure i kotlecikami z piersi kurczaka.

Etykiety:

piątek, 8 sierpnia 2008

Letnie tosty



Błyskawiczne w przygotowaniu. Dobre zarówno na na pochmurne , jak i na słoneczne, letnie poranki. Do tego aromatyczne espresso.
E viola
!

Składniki
4 kromki chleba tostowego, pszennego (najlepiej bez polepszaczy)
2 plasterki szynki

mały ogórek małosolny
4 plasterki ulubionego sera pleśniowego

łyżeczka masła

Posmarować zewnętrzne strony tostów masłem. W środek 2 kromek włożyć warstwę sera, plasterek szynki i 5 plasterków ogórka. Zapiec w tosterze. Podawać od razu, bo najlepiej smakują jeszcze gorące. Tak smaczne, że cieknie ślinka!

Etykiety: , ,

czwartek, 7 sierpnia 2008

Raspberry Cheesecake Brownies




To ciasto (oryginał stąd) na stałe zagościło w moich niedzielnych wypiekach. Sam przepis jest bardzo prosty, a niesamowite połączenie czekolady, malin i sera przyprawia o zachwyt. Co najważniejsze - ciasto można robić tak w sezonie letnim - kiedy dostępne są świeże maliny, jak i zimą - korzystając z mrożonych.

Składniki:

400 g mielonego sera (ostatnio nie rozdrabniam się i daje 500g serka President)
tabliczka gorzkiej czekolady (najlepsza Wedlowska) -100g
kostka masła - 200g
400 g cukru pudru
5 jajek
110 g mąki (niepełna szklanka)
1 cukier waniliowy
maliny (świeże albo mrożone)

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C. Blachę wysmarować masłem i wyłożyć papierem.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić. Masło i 250 g cukru pudru zmiksować na gładką masę. Następnie dodać 3 jajka - wbijając po jednym i dobrze miksując przed dodaniem kolejnego. Wlać roztopioną czekoladę i zmiksować. Następnie dodać mąkę. 1/2 masy czekoladowej przełożyć łyżką na blachę.

W osobnej misce zmiksować na gładko ser, resztę cukru, jajka i cukier waniliowy. Masa będzie bardzo płynna.

Wylać masę serową na masę czekoladową. Na wierzch wyłożyć resztę masy czekoladowe. Nie będzie to łatwe, bo masa czekoladowa nie jest tak płynna jak serowa, ale ja radzę sobie układając ją w śmieszne "krowie placki".

Wierzch ciasta przybrać malinami. Jeśli używamy malin mrożonych - koniecznie należy je najpierw odsączyć z soku. Piec jakieś  50 min - no, maksymalnie 1 godzinę.

Ciasto jest równie pyszne na ciepło jak i po ostudzeniu.

Etykiety: ,

środa, 6 sierpnia 2008

Pierogi z jagodami





Między Górami Złotymi, Bialskimi a masywem Śnieżnika znajdują się wioski Bielice, Gierałtów, Goszów. Rejony te to dla mnie idealne miejsce na wędrówki po górach. Kto poszukuje wyciszenia i bliskiego kontaktu z przyrodą powinien koniecznie odwiedzić te, jakże malownicze miejsce.  

Wędrówka prostymi szlakami "Sudeckich Bieszczad" - jak niekiedy nazywane są Góry Bialskie, przepełnia spokojem i ciszą. Na trasie turystów jest niewielu, za to można zebrać zarówno przepyszne i wielkie jagody, jak i natrafić na olbrzymie maślaki, podgrzybki albo siniaki. Wśród owoców leśnych trafiają się także słodkie jeżyny i dzikie maliny.



.

Pierogi z jagodami
Ciasto na pierogi jest banalnie proste, wystarczy mieć pod ręką mąkę, wodę oraz sól. Bardziej gumowatą konsystencję zapewni oliwa i żółtko. Ale to niekoniecznie.

Ciasto (podane proporcje wystarczą na ok. 40-60 pierogów):
  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanka wody (gorąca)
  • 2 żółtka
  • 1 łyżka oliwy
  • szczypta soli

Nadzienie: miseczka jagód

W wysypanej na blat mące robię zagłębienie (nigdy jej nie przesiewam przez sitko), w środek daję żółtko, oliwę, sól i zarabiam nożem do środka, dolewam porcjami gorącą wodę nadal używając do wyrabiania noża. Po chwili (gdy większość mąki i wody już się połączy) wyrabiam ciasto rękami co trwa ok 5 -7 minut. Po rozwałkowaniu, wycinam kubeczkiem lub szklanką krążki ciasta. Na środek każdego krążka kładę łyżeczkę jagód, składam na pół i dokładnie zlepiam brzegi. Pierogi odkładam na lnianą ściereczkę i przykrywam kolejną, w ten sposób mam pewność, że mozolnie sklejane pierożki nie zeschną się. Tak przygotowane - czekają na swoją kolejkę do gotowania. Kiedy już woda w garnku zacznie wrzeć wrzucam na osolony wrzątek połowę pierogów i gotuję ok. 5 min. Po chwili gotuję pozostałe.

Pierogi podaję polane śmietaną i posypane cukrem. W wersji najprostszej wystarczy sam cukier.

Etykiety: ,