środa, 20 listopada 2013

Crumble robiłam już wcześniej; były i malinowe i śliwkowe, teraz przyszła pora na wersję zimową oparta głównie na jabłkach i uwaga - z dodatkiem niezwyczajnej w polskiej kuchni TONKI (dziękuję BEA).

Wolne tłumaczenie z wiki:
Crumble - kruszonka (owoce pod kruszonką), znana również jako brązowa Betty. To danie  pochodzenia brytyjskiego, które może być wykonane w wersji słodkiej lub pikantnej, w zależności od użytych składników. Wersja słodka jest znacznie bardziej powszechna. Słodka odmiana zawiera zwykle duszone owoce zwieńczona kruszonką - czyli mieszaniną tłuszczu (zazwyczaj masło), mąki i cukru. Pikantne wersje wykorzystują mięso, warzywa i sos z serem zamiast cukru.
 
Popularne owoce stosowane w słodkim crumble to m.in. jabłka, jeżyny, brzoskwinie, rabarbar, agrest, i śliwki. Czasami jest to kombinacja dwóch lub większej liczby owoców.  


Crumble jabłkowo-malinowe z tonką


4 jabłka + kilka sztuk malin (mrożonych) 
 pół garści płatków migdałowych
1 owoc tonki (lub ostatecznie cynamon)
cytryna - sok
2 łyżki cukru lub miodu

1/4 kostki masła
garść mąki
garść cukru+ cukier waniliowy

żaroodporne naczynie

Na dnie żaroodpornego naczynia ułożyć kilka wiórków masła (pokochałam naczynie z Duki w kształcie kwadratu - lat temu kilka otrzymane od znajomych w prezencie pod choinkę). Obecnie widziałam je w Duce w innych kolorach (niedrogie).

Jabłka obrać, pokroić w kostkę i do przełożyć naczynia żaroodpornego, tak żeby zakryć dno, jabłka skropić cytryną, a potem rozsypać maliny. Posypać płatkami migdałów (jak kto lubi można dać więcej), zetrzeć tonkę. Posypać cukrem - 2 łyżki lub zamiennie polać miodem (także ze 2 łyżki).

Przygotować kruszonkę: resztę masła zagniatać palcami z mąką i cukrem (po garści) do uzyskania zacierek - w razie klejącej konsystencji podsypać odrobiną mąki. Sama lubię dodać do kruszonki cukier waniliowy.

 Wstawić na około 30 minut do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, wyjmować kiedy owoce  pachną oszałamiająco i widać, że puściły sok. Podawać od razu gorące można z lodami waniliowymi.

Etykiety: , ,

poniedziałek, 20 lutego 2012

Tarta z czekoladą i malinami

Drugi z obiecanych przepisów będących propozycją do 
Czekoladowego weekendu.
 


Tarta z malinami i cudownym czekoladowym farszem
Przepis z książki kucharskiej KitchenAid.

Ciasto 
 200g maki
1 jajko
skórka otarta z 1 sparzonej wrzątkiem cytryny
3 łyżki mączki ze startych migdałów
150g masła
szczypta soli
50 g cukru
odrobina (łyżeczka lub dwie) zimnej wody

Farsz
2 tabliczki gorzkiej czekolady
2 łyżki śmietanki kremówki
50g masła

Dodatkowo: 350 g malin (lub wiśni)



Mąkę, skórkę cytrynową, cukier, sól i mączkę migdałową po wymieszaniu - zagnieść z masłem na zacierki. Dodać całe jajo i odrobinę wody, tak aby ciasto zaczęło się sklejać. Wyrobić w kulę, włożyć do woreczka foliowego i schładzać 3 godziny w lodówce.
Piekarnik rozgrzać do 210 st.
Ciasto rozwałkować do formy do tart, podpiec spód 10 minut z fasolkami, potem bez obciążenia kolejne 15 minut.
Ciasto wyjąć z piekarnika - przestudzić.

Czekoladę roztopić (u mnie mikrofala), a w małym garnuszku podgrzać śmietankę -prawie do wrzenia, dolać do roztopionej czekolady, dołożyć tam również masło - wszystko razem dobrze wymieszać łyżeczką.

Maliny ułożyć na dnie tarty, zalać ciepłą czekoladą, pozostawić do lekkiego zastygnięcia masy czekoladowej.

Uwagi.
Wpisuję raczej chaotycznie, tak jakbym zrobiłabym  to w brulionie z przepisami :)
Czekolada i proporcje podane przeze mnie - idealne; w oryginale była o 1 więcej czekolada.
Samego ciasta jest stanowczo za dużo (autor nie podał rozmiaru formy do tart). Następnym razem zrobiłabym ciasto raczej z mojego starego przepisu na tartę cytrynową - ewentualnie wzbogacone o skórkę cytrynową :)


Już na etapie wyrabiania ciasta miałam uzasadnione obawy o całe jajo, jak dla mnie wystarczyłoby wyłącznie żółtko.
Maliny z powodzeniem można w sezonie letnim zastąpić drylowanymi wiśniami.
Generalnie stawiam tej tarcie 4, bez plusa ;)
Niemniej, do czekoladowego farszu wrócę pewnie nie raz :)



Etykiety: ,

sobota, 11 lipca 2009

Zapiekane maliny


Przepis z programu JACQUES PEPIN - DANIA NA SZYBKO (odc.23) Zamiast pokruszonych ciastek, zrobiłam kruszonkę.

Składniki
  • 2 szklanki malin
  • ¼ szklanki cukru
  • 2 łyżki masła

Kruszonka: 
  • 1/4 kostki masła 
  • pół filiżanki cukru
  • niepełna filiżanka mąki



1. Z podanych składników zagnieść kruszonkę.

2. Piekarnik rozgrzać do 190 stopni C.

3. Maliny rozłożyć w żaroodpornym naczyniu wysmarowanym masłem. Posypać cukrem, rozłożyć wiórki masła, na wierzch zetrzeć na tarce kruszonkę.

4. Zapiekać przez 16-18 minut, aż wierzch ładnie się zrumieni. Podawać ciepłe, można udekorować śmietaną lub lodami.


Przepis na malinowy deser w wykonaniu Jacques Pépin do obejrzenia na YouTube.

Etykiety: ,

czwartek, 7 sierpnia 2008

Raspberry Cheesecake Brownies




To ciasto (oryginał stąd) na stałe zagościło w moich niedzielnych wypiekach. Sam przepis jest bardzo prosty, a niesamowite połączenie czekolady, malin i sera przyprawia o zachwyt. Co najważniejsze - ciasto można robić tak w sezonie letnim - kiedy dostępne są świeże maliny, jak i zimą - korzystając z mrożonych.

Składniki:

400 g mielonego sera (ostatnio nie rozdrabniam się i daje 500g serka President)
tabliczka gorzkiej czekolady (najlepsza Wedlowska) -100g
kostka masła - 200g
400 g cukru pudru
5 jajek
110 g mąki (niepełna szklanka)
1 cukier waniliowy
maliny (świeże albo mrożone)

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C. Blachę wysmarować masłem i wyłożyć papierem.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić. Masło i 250 g cukru pudru zmiksować na gładką masę. Następnie dodać 3 jajka - wbijając po jednym i dobrze miksując przed dodaniem kolejnego. Wlać roztopioną czekoladę i zmiksować. Następnie dodać mąkę. 1/2 masy czekoladowej przełożyć łyżką na blachę.

W osobnej misce zmiksować na gładko ser, resztę cukru, jajka i cukier waniliowy. Masa będzie bardzo płynna.

Wylać masę serową na masę czekoladową. Na wierzch wyłożyć resztę masy czekoladowe. Nie będzie to łatwe, bo masa czekoladowa nie jest tak płynna jak serowa, ale ja radzę sobie układając ją w śmieszne "krowie placki".

Wierzch ciasta przybrać malinami. Jeśli używamy malin mrożonych - koniecznie należy je najpierw odsączyć z soku. Piec jakieś  50 min - no, maksymalnie 1 godzinę.

Ciasto jest równie pyszne na ciepło jak i po ostudzeniu.

Etykiety: ,