środa, 17 września 2008

Zakuska


Jakoś tak wyszło - u mnie wrzesień pod znakiem past.
No i niech tak zostanie :)


Tym razem na stół idzie słynna zakuska mojej teściowej, która bywając w świecie socjalistycznego ZSRR została zakuską poczęstowana. Zakuska przypomina pastę do smarowania pieczywa, ale właściwie pastą nie jest. To po prostu "zakuska".


Do jej przyrządzenia potrzebne będą:


1 serek topiony (musi być miękki)
3-4 łyżeczki majonezu
ząbek czosnku
1 awokado (obrane ze skóry, bez pestki)



Serek, majonez i wyciśnięty ząbek czosnku uciera
my na idealnie gładką masę. Podajemy rozsmarowane np. na chrupiącej bagietce i przybrane plasterkiem awokado.


Całość jest bardzo efektowna i można ją śmiało - mimo prostoty składników - zaserwować jako przystawkę, nawet na wyrafinowanych przyjęciach.
Do tego, w sezonie jesiennych zachorowań, zakuska świetnie podnosi odporność.

Etykiety: