środa, 5 stycznia 2011

Coś pysznego i jednocześnie zdrowego

Pozostały już tylko 3 dni zabawy blogowej. W dniu 28 o temacie "coś pysznego i jednocześnie zdrowego" nie wypada mi  zaproponować nic innego jak.... Ha! Podam zalążek przepisu -  może ktoś pokusi się o podanie nazwy :) 

Napój wzbogacony przyprawami i owocami. Odpowiednio dobrane proporcje potrafią dać efekt wręcz spektakularny.  W mojej wersji napój uderza zapachem pomarańczy i cynamonu. W smaku zniewala leciutkim posmakiem miodu i czegoś obowiązkowo mocniejszego,  a przepiękna czerwonawa barwa delektuje oczy. 

No i co to jest?

Mała podpowiedź: napój piję najchętniej w górach siedząc przy kominku, albo kiedy czuję, że "coś" mnie łapie i trzęsie zimnem.

Etykiety: