Dzień 17 - coś, co jesz bardzo często.
Bardzo często jadam żółty ser. Najlepszy jest pasterek świeżutkiej Goudy na kromce chleba z masłem, przybrany z wierzchu ugotowanym na twardo żółtkiem i udekorowany łyżeczką majonezu - koniecznie z Winiar ;) Samo żółtko to bomba cholesterolowa, o reszcie nie wspominając ;)

Sera sama nie robię, jaj również nie znoszę.. kulinarnie moja ulubiona przekąska jest więc - powiedzmy szczerze - bardziej niż prosta. Ale zachęcam - może to połączenie kogoś skusi :)
Etykiety: Smaki dzieciństwa
<< Strona główna