wtorek, 27 kwietnia 2010

Zamość


Nie będę pisać o historii, położeniu tudzież podobnych walorach miasta. Dla mnie Zamość pozostanie miastem z opowiadań babci. Miejscem, gdzie przeniosła się na chwilę jako żona polskiego oficera. Miastem, które we wspomnieniach nabiera niezwykle barwnego kolorytu i ciepła. Ot, chociażby  scena zdradzająca -  niewątpliwie gorący - temperament dziadka, który mając u boku młodą żonę i maleńkiego synka podkochuje się w miejscowej sprzedawczyni sklepu mięsnego i przedstawia żonę jako siostrę ;) Babcia zalotom łeb zrazu ukręca - nazywając męża po imieniu. Zresztą, te niegroźne miłostki dziadka znane są rodzinie w aspekcie niezwykle sympatycznym - 2 byłe narzeczone wspólnie składają się  na wykup dziadka z niewoli niemieckiej. W owym czasie dziadek jest już żonaty. Żałuję, że nie dane było mi poznać bliżej dziadka, chociaż on widział mnie jako niemowlaka.

Wracając do Zamościa  - spędziliśmy tam upalny, leniwy dzień. Mnie urzekła odrestaurowana starówka. Nie bez zdziwienia zaglądałam do wnętrza przedwojennych kamienic, podziwiając dbałość współczesnych o odtworzenie klimatu sprzed lat  -  we wszystkich możliwych detalach. Bo remontowane  były nie tylko fasady kamienic (patrz np.Wrocław), wnętrza otrzymały równie cenny podarunek. Misternie profilowane żeliwne nogi od nie-zwykłego kosza na śmieci ..... do tego łuki, sklepienia bram, kamienne portyki ... ławeczki, fontanna przy której leniwie przycupnął współczesny kot.


Kulinarnie - zajadałam się biłgorajskim pierogiem, podawanym z orzeźwiająco-chłodnym kwaśnym mlekiem.

wersja1
2 kg ziemniaków. 1 kg tłustego twarogu, 0,8 kg kaszy gryczanej, 6 jajek, 1 szklanka śmietany, słonina, smalec, sól, pieprz, mięta (może być suszona). Ziemniaki obrać, ugotować i odcedzić. Kaszę gryczaną wsypujemy do ugotowanych ziemniaków, garnek przykrywamy pokrywką i odstawiamy na pół godziny.
Ser biały starannie kruszymy, słoninę kroimy w kostkę i topimy. Miętę rozcieramy w moździerzu. Ziemniaki z kaszą przekładamy do miski. Dodajemy biały ser, tłuszcz ze skwarkami i jajka.

 wersja 2
1 kg ugotowanej na sypko kaszy gryczanej, 1 kg ugotowanych i rozgniecionych ziemniaków, 1,5 kg twarogu, 70 dkg stopionej na skwarki słoniny, pół litra 18% śmietany, 10 jajek, sól, pieprz, mięta.
 

Wykonanie: całość wyrabiamy na jednolitą masę. Dodajemy przyprawy. Wykładamy do wysokiej blachy grubo wysmarowanej smalcem i starannie ugniatamy, by nie było pustych przestrzeni. Wierzch wygładzamy i zwilżamy wodą (można posmarować jajkiem). Pieróg wstawiamy do nagrzanego pieca (180-200 st.C) i pieczemy około 1,5 godziny. 


Dopisek późniejszy:
Po kilku próbach, niestety nieudanych  udało mi się stworzyć własny, niezawodny przepis na pieróg, ale o tym możecie przeczytać tutaj.

Etykiety: