poniedziałek, 27 lipca 2009

Delikatna jak mgiełka


Julcia rośnie. Nadal jest rozkosznie słodka i taka spokojna. Pewnie gdyby nie to, że trzymam bezmleczną dietę, zajadałabym się w tym roku truskawkami. A tak - pomarzyć mi tylko przyszło o truskawkowym świecie.


Dla tych co mogą jeść i truskawki i mleko - polecam pyszny krem truskawkowy (z forum cincin):
    0,5 kg truskawek 
    1 opakowanie śmietanki kremówki 
    1 galaretka truskawkowa 
    2 łyżki cukru (niekoniecznie)
Galaretkę rozpuścić 1 szklance gorącej wody, wystudzić nie dopuszczając do ścięcia. Truskawki zmiksować (można miksować również te zamrożone). 


Śmietankę ubić mikserem na sztywno z dodatkiem cukru lub bez niego. Na koniec wymieszać delikatnie truskawki z ubitą śmietaną i wlać galaretkę. Przełożyć do małych pucharków udekorować w/g uznania. Krem z powodzeniem można wykorzystać jako masę do tortów.


    Etykiety: