
Kupiłam ostatnio agrest, bez konkretnego pomysłu na ciasto. Jedyne agrestowe jakie znam to pleśniak, ale kakao w mojej diecie jest wyeliminowane i ciasto odpadło.
Na szczęście, przypomniałam sobie o przepisie na kruche ciasto z kwaśnymi owocami mojej sąsiadki (pani Ewy spod 35). Nie piekłam go chyba z 6 lat. Ciasto właśnie siedzi w piekarniku, a Julka póki co śpi :)
1 kostka margaryny (Kasia)
5 jaj
2 szklanki mąki
3 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy
1 szklanka cukru
1 czerwony kisiel (proszek)
owoce (rabarbar albo agrest)
Margarynę, żółtka, mąkę z proszkiem i cukier waniliowy zagnieść. Ciasto będzie lekko lepkie i nie odchodzi od ręki.
Podzielić je na 2 części. Jedną rozłożyć na blasze (palcami - cienka warstwa) drugą część włożyć w woreczku do zamrażalnika na 1 godz.
Owoce przebrać, umyć. Kulki agrestu podzielić na połówki. Wyłożyć na ciasto.
Białko ubić na sztywno, delikatnie ubijając wsypywać cukier i kisiel. Pianę wyłożyć na owoce.
Wyjąc z zamrażalnika ciasto i zetrzeć je na tarce (grube oczka) na warstwę piany.
Piec ok 45min w temp.170 st. Wstawiamy do gorącego piekarnika.
11 komentarze:
Uwielbiam agrest i chyba spróbuję :) i dziękuję za wizytę ;)
Ale mi slinka leci! Gdzie ja w tym kraju dostane agrest???
przepis bardzo prosty, ciasto łatwe w wykonaniu i pyszne!
Świetny przepis, bardzo za niego dziekuję. W sobotę upiekłam z połowy porcji "na próbę" i znikł na ciepło. Teraz kolejny właśnie się dopieka:) Zmieniłam tylko agrest na czerwony, bo akurat taki mam na ogródku.
Pozdrawiam serdecznie:)
Pyszne!, watro dodać przemrozonych owoców rokitnika, wczoraj tak zrobiłem i sie nie mogli najeść. Młody kuchta :)
Co do rokitnika - nie miałam okazji próbować, ponoć po przemrożeniu owoce robią się słodkie i zjadliwe :) Czerwony agrest jak najbardziej - ciasto stanie się bardziej kolorowe choć i tak dzięki masie z kisielem jest po prostu inne :) Pozdrawiam!
Wygląda tak pysznie że zaraz piekę...dziękuję:-)
ciasto przepyszne. przepis łatwy. polecam xP
przepis bardzo prosty a ciasto pyszne, polecam !
Dziekuję za wpisy. Bardzo mi miło, a pochwały przekaże autorce przepisu - czyli sąsiadce Ewie :)
Moj syn Joshie nawet nie czekal az pokroje ciasto- palce zatopil w ciasto jak tylko je ujrzal :) Maz James nie przestaje jesc ciasta :) Super przepis!!!!! Ciesze sie, ze napotkalam Twoj przepis :) Pozdrawiamy Nati
P.s polowe masy kisielowej zmieszalam z jagurcikami truskawkowymi- takie slodkie dodatki do ciast!!!!!! boooomba....
Prześlij komentarz