poniedziałek, 29 grudnia 2014

2014 / 2015

Schyłek roku. Kolejnego. Nowy nadchodzi wielkimi krokami.
Mówi się, że to najlepszy czas na podsumowanie, refleksje. I w duchu zadaję pytanie, czy aby na pewno tak chce? Chyba nie... A raczej  - zdecydowanie - NIE.

Blog przykurzony i z ewidentnymi brakami. Jednak ja - z nadzieją. Na twórcze natchnienie. Kilka zdjęć grzecznie ustawiło się w kolejce. Kilka przepisów - w głowie. Jednak nic na siłę, na pokaz. Wciąż jestem TU dla siebie./ Taka sama.


Na święta nie zdążyłam z życzeniami,
nadrobię więc tymi noworocznymi:

Kochani 
w 2015 życzę Wam
marzeń w ostrych kolorach
codzienności bez szarości, bo przecież w życiu nie powinno być szaro

Dlatego żyjcie pełnią smaków różnorodnych
zaskakujących
 przy braku postanowień
 - bo przecież  i tak ich nie zrealizujemy ;)