środa, 29 stycznia 2014

Bieg po zdrowie

Ci, którzy znają mnie osobiście wiedzą, że mąż biega. Zdecydowanie długie dystanse. Dla mnie są to odległości osiągalne wyłącznie na rowerze - ostatecznie samochodem :) Niemniej, lubię podczytywać "Jego" ulubione magazyny i książki dla biegaczy. Lubię też, gdy podekscytowany kolejnym 'genialnym' przepisem np. w "Runners world" prosi, abym wreszcie zaczęła zdrowo gotować i koniecznie wypróbowała TEN przepis.


Ostatnio dałam się więc namówić na energetyczne batoniki. I spróbowałam owsianego mleka, które przygotował sam. Trzeba podkreślić, że w jego wykonaniu to wyczyn z kategorii WIELKIE, gdyż mąż nie gotuje wcale.


Szczególnie polecam mleko owsiane, gdyż bardzo mi zasmakowało.

 Mleko owsiane




Składniki:

- 1 szklanka płatków owsianych - u mnie górskie
- woda mineralna - do połowy dzbanka
- łyżeczka miodu
- szczypta soli





Płatki zalać wodą mineralna, zostawić na noc przykryte talerzykiem. Rano zmiksować i ewentualnie dosłodzić 1 łyżeczką miodu oraz doprawić smak szczyptą soli. Pić łącznie z kawałkami płatków - czyli zdecydowanie nie przecedzać :) Zużyć najpóźniej w ciągu dnia.

Etykiety: ,