niedziela, 27 stycznia 2013

Palmiery





Były moim ulubionym przysmakiem kupowanym w drodze do pracy. Nie wiem doprawdy dlaczego wcześniej nie pokusiłam się o samodzielne ich upieczenie.

Ale szczerze - gdyby nie było gotowego ciasta francuskiego, najpewniej nadal nie wypróbowałabym tego sposobu na leciutki, słodki i w sam raz do jednej filiżanki kawy, smakołyk.


No to zaczynam:

Składniki: 
  • gotowe ciasto francuskie
  •  filiżanka cukru pudru
Dodatkowo: blacha do pieczenia i sitko do przesiania cukru.

wykonanie:
Ciasto francuskie rozwinąć, płat oprószyć cukrem pudrem. Złożyć delikatnie do środka wzdłuż dłuższych brzegów tak, jak składa się męskie podkoszulki przy prasowaniu.  Ciasto kolejny raz podsypać cukrem pudrem w miejscach, które wcześniej było spodem a po złożeniu - znalazło się na górze. Czynność powtórzyć, na końcu ciasto zamknąć jak zeszyt.


Pokroić nożem w 2 cm plastry. Rozłożyć na blasze - na oryginalnym papierze z ciasta franuskiego lub nowym, dopasowanym wielkością do posiadanej blachy. Pamiętać o zachowaniu sporych odleglości miedzy ciastem - ono urośnie i to znacząco :)





Ciasteczka ułożone na blaszce znów posypać od góry cukrem pudrem. Piec zgodnie ze wskazaniem producenta do zrumienienia.

Ostudzić, następnie przełożyć do woreczka, aby palmiery się nie zeschły.

 

Etykiety: