czwartek, 9 grudnia 2010

Jedzenie, które jest grzechem

Dzień 13 - jedzenie, które jest grzechem (ale jakże przyjemnym).

Takim jedzeniem jest  dla mnie Wigilijna kolacja :) Obżeram się ulubionymi potrawami i tylko ciut brakuje, aby nie pęknąć ;) Wśród tych najbardziej pożądanych są: pierogi z kapustą i grzybami, zasmażana fasola z kapustą oraz rzecz jasna królewski KARP.

Właściwie na tym menu wigilijne każdego zrdowo-rozsądkowego człowieka mogłoby się zakończyć, ale jak tu się nie oprzeć makiełkom, piernikowi czy wigilijnemu suszowi? A zupa grzybowa mojej mamy, przygotowana na samych prawdziwkach, to po prostu marzenie...