Wakacyjnych wspomnień czar.
Miejsce akcji - Hiszpania. Dokładniej rzecz biorąc Minorka, zwana przez tubylców Menorką. Ta niewielka wyspa urzeka przyjeznych w gruncie rzeczy spokojem. W szczycie sezonu nie ma tu tłumów - bez trudu znajdowaliśmy wolny stolik w restauracji, czy o poranku - zupełnie pustą plażę.
Miejscowe specjały takie jak sery - kusiły z malutkich straganów, a pomada (czyli koktajl na bazie dżinu i lemoniady) serwowana była dosłownie wszędzie, w tym na statkach obwożących turystów po niedostępnych z lądu - a jakże urokliwych - plażach.
W sklepach można było kupić przepiękne sandały wyrabiane ze skór hodowanych na wyspie zwierząt.
Do tego otwarci Hiszpanie i fantastyczne atrakcje dla dzieci, które zachwycone wieczornymi animacjami przygotowanymi wyłącznie dla nich, nie chciały stamtąd wyjeżdżać :)
Miejscowe specjały takie jak sery - kusiły z malutkich straganów, a pomada (czyli koktajl na bazie dżinu i lemoniady) serwowana była dosłownie wszędzie, w tym na statkach obwożących turystów po niedostępnych z lądu - a jakże urokliwych - plażach.
W sklepach można było kupić przepiękne sandały wyrabiane ze skór hodowanych na wyspie zwierząt.
Do tego otwarci Hiszpanie i fantastyczne atrakcje dla dzieci, które zachwycone wieczornymi animacjami przygotowanymi wyłącznie dla nich, nie chciały stamtąd wyjeżdżać :)
Etykiety: Miejsca i ich historia







<< Strona główna