poniedziałek, 13 lutego 2012

Sajgonki

Po pierwsze dla odmiany, po drugie  - bo dzieciaki lubią.
To drugie, zdecydowanie najważniejsze :)
Można poszaleć z farszem. 
Dowolność wszelaka.
Danie również wegańskie.

Sajgonki Patki

Farsz:
gotuję odrobinę (250 g) kapusty kiszonej do miękkości, 
podduszone na maśle i starte na tarce na dużych oczkach pieczarki (5 szt) oraz małą startą marchewkę podduszoną (5 minut) w odrobinie posłodzonej wody dodaję do odcedzonej kapusty
sól i pieprz do smaku
do farszu można dołożyć makaron chiński albo kiełki

I dodatkowo potrzebne są:
olej do głębokiego smażenia
papier ryżowy do sajgonek
sos do sajgonek (kupny)

Przygotowanie papieru oraz rolowanie farszu w/g jednej z instrukcjo dostępnych na youtube - u mnie również na odwrocie papieru ryżowego. Bardzo proste :)

Każdy okrąg papieru ryżowego trzeba zanurzyć na moment w ciepłej wodzie (na płaski, obiadowy talerz wylewam przegotowaną letnią wodę). Zmiękczony wodą papier zużywam od razu - najpierw przenosząc go ostrożnie na kolejny - pusty talerz, potem rolując w niego farsz. Gotowe sajgonki należy pozostawić do wyschnięcia papieru ryżowego - znów na osobnym talerzyku.


Smażenie w głębokim tłuszczu na złoto - uwaga nie przewracać sajgonek przed mocnym podsmażeniem się (robię to za pomocą drewnianych pałeczek do sushi) - niedostatecznie podpieczony papier ma tendencję do przyklejania się, a farsz wypada i zaczyna palić w tłuszczu, który należy w takiej sytuacji  albo oczyścić albo wymienić.

Do polania sajgonek kupuję gotowy sos. Wiem wiem, .... ale mam pod nosem japońsko-chińskie delikatesy ;) To na usprawiedliwienie.

3 komentarze:

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

A czy takie duże dziecko jak ja też może liczyć na Twoje pyszne sajgonki? Byłam grzeczna!

Patka pisze...

Aniu duże dzieci nie sa chyba takie wybredne ;) a Ty zawsze jesteś mile widziana.

Kulka pisze...

Ależ mi narobiłaś ochoty - uwielbiam sajgonki - zawsze i wszędzie! :-)