wtorek, 1 czerwca 2010

Tarta z truskawkami

Tarta z truskawkami.
I moja propozycja do truskawkowego czerwca Olgi. 

Sezon Truskawkowy 2010

Bardzo smaczna. Błyskawiczna.
Jedyna wada-niewada - z uwagi na ubitą kremówkę należy ją jeść od razu po przygotowaniu :)


Ciasto:
  • 175g maki
  • 100g masła
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • 1 żółtko
Farsz:
  • śmietana kremówka 30% ( 1,5 opakowania np. kubeczka śmietany Zott)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 cukier waniliowy
Do przybrania: świeże truskawki

Ciasto zagnieść aż utworzą się zacierki, dolać 2 łyżki zimnej wody, zagnieść. Rozwałkować i przełożyć do formy - wstawić do lodówki na 30 minut.W tym czasie piekarnik rozgrzać do 190 st. - piec przez 30 minut.


Śmietanę ubić  na sztywno z cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Wykładać na ostudzone ciasto tuż przed podaniem! Udekorować truskawkami pociętymi na cztery. (Dygresja: Truskawki na zdjęciu były podduszone w sosie, ale nie warto tym sobie zaprzątać głowy).

Tarta urzeka smakiem kruchego ciasta - jak zwykle u mojej ulubionej Sarah Banbery: i waniliową nutą kremówki. To wszystko w połączeniu z lekko kwaskowatymi truskawkami daje efekt na prawdę nieziemski :)

Zresztą, dzisiaj Dzień Dziecka. 
Kto w taki dzień odmówi sobie odrobiny słodkości ?  ;)

5 komentarze:

Té la mà Maria - Reus pisze...

very good blog, congratulations
regard from Reus Catalonia
thank you

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Ja myślę,że to nie wada tylko konieczność - tak piękną tartę można zjadać wyłącznie szybko i za jednym razem:)
Czekałam na nią po Twojej zapowiedzi i warto było - cudowna!
Pozdrawiam!

Agusia pisze...

Mam wielką chętkę na kruchą tartę z owocami! Jutro lecę po formę ;)

asieja pisze...

zdecydowanie nie-wada.. szybkie zjadanie takiej cudownej tarty to sama przyjemnośc. pysznie.

Patka pisze...

Anna-Maria nie sądziłam, że ktoś zapowiedz doczytał ;)